Aktualności

Jagiellonki w Final Four!

Po pierwszym meczu w Gdańsku w kwestii awansu do Final Four było już właściwie wszystko jasne. Wygrana 7-0 na wyjeździe dawała krakowiankom spokój i pewność siebie, gdyż w rewanżu wystarczyło jedynie postawić przysłowiową „kropkę nad i”.

Zadanie mogło się wydawać proste, ale przyjezdne z Gdańska nie zamierzały go ułatwiać gospodyniom i już na początku meczu niespodziewanie, po szybkiej kontrze, objęły prowadzenie. Podrażniony UJ od razu ruszył do odrabiania strat, ale wolej Zapały nie znalazł jeszcze drogi do siatki. Na kolejną bramkę trzeba było czekać 3 minuty, kiedy to kapitan Jagiellonek – Kinga Wilk pokonała Ciesielską strzałem głową z 5 metrów. Dwie minuty później faworytki były już na prowadzeniu, tym razem mocnym strzałem do bramki trafiła Knysak. Krakowianki ani myślały na tym poprzestać, w kolejnych minutach zdominowały przeciwniczki i dołożyły jeszcze 3 bramki. Najpierw po rozegranym rzucie rożnym trafiła z dystansu Bolko, następnie po błędzie Pawłowskiej Ładocha nie pomyliła się w sytuacji sam na sam z Ciesielską, a na zakończenie pierwszej części gry Sitarz wykazała się dużym spokojem w polu karnym i mocnym strzałem nie dała szans bramkarce gości.

Druga połowa rozpoczęła się od dwóch strzałów ze „szpica” w wykonaniu Zapały i Knysak, które jednak nie dały gola. Dokładniejsza była za to Gozdecka, która w 24 minucie podniosła prowadzenie na 6-1. W 28 minucie meczu ponownie na listę strzelców wpisała się Knysak, a na 8-1 wynik wywindowała Bryzek, wykorzystując świetne dogranie piłki od Sitarz. Wynik spotkania w 31 minucie ustaliła Pawłowska, po części rehabilitując się za błąd przy bramce na 4-1. Ostatnie 10 minut nie przyniosło większych emocji, obie drużyny czekały już chyba na końcowy gwizdek, a dla UJ była to okazja na przećwiczenie schematów taktycznych oraz gry w przewadze, z bramkarką na połowie przeciwnika.

Dwa pewne zwycięstwa dają AZS UJ pewny awans do najlepszej czwórki w Polsce. W turnieju finałowym Jagiellonki zmierzą się ze znajomymi z grupy: ROWem Rybnik, Rolnikiem Głogówek i Lex Kancelarią Słomniki, która pokonała aktualne Mistrzynie Polski – AZS UAM Poznań 2-1 (w dwumeczu 3-2). Jak widać, południe okazało się bezkonkurencyjne w komplecie pokonując w ćwierćfinałach swoje rywalki z grupy północnej.

 

Ekstraliga kobiet faza play-off, 18.02.2017 – Piaski Wielkie
AZS UJ Kraków – AZS Uniwersytet Gdańsk 8:2 (5:1)
Wilk 6, Knysak 9, 28, Bolko 11, Ładocha 13, Sitarz 20, Gozdecka 24, Bryzek 30 – Kucharczyk 3, Pawłowska 31.

Sędziowali: Marcin Ciechanowicz, Janusz Krupnik, Sławomir Steczko.
AZS UJ: Klabis – Bartosiewicz, Sitarz, Wilk, Ładocha – Konopka, Knysak, Maziarz, Zapała, Bolko, Dul, Kubaszek, Gozdecka, Bryzek.
AZS UG: Ciesielska – Sowińska, Urbanowicz, Pawłowska, Wudarczyk – Kowalewska, Janiec, Kwasigroch, Kozłowska, Szultka, Szpera, Kucharczyk.
Pierwszy mecz: 7-0
Dwumecz: 15-2
Awans: AZS UJ

Galeria zdjęć: zobacz.

Źródło: futmal.pl, Jakub Pieprzyk (tekst, foto); Piotr Kwiecień (video)

Ostatnia kolejka

futsal PZPNOstatni mecz rundy zasadniczej Ekstraligi Futsalu Kobiet, zespół AZS UJ Kraków rozegrał na wyjeździe z wiceliderem tabeli Rolnikiem Głogówek. Jagiellonki już kolejkę wcześniej zapewniły sobie awans z pierwszego miejsca do fazy play-off. Trenerzy z Krakowa zdecydowali zatem dać szansę gry na parkietach Ekstraligi dla kilku debiutantek, powołując na mecz: Aleksandrę Kalitę, Magdalenę Konopkę, Aleksandrę Łagowską oraz Natalię Malotę.

   Zespół z Krakowa od początku meczu rozpoczął asekuracyjnie ze względu na zmęczenie większości zawodniczek, które na mecz do Głogówka udały się prosto z turnieju półfinałowego Akademickich Mistrzostw Polski. Pomimo zaangażowania drużyny w mecz, rywalki wykorzystały fakt słabszej dyspozycji fizycznej Jagiellonek i strzeliły aż 7 bramek. AZS UJ Kraków odpowiedział dwoma trafieniami i mecz zakończył się wynikiem 7:2.

   Bardzo dobrze zaprezentowały się wszystkie debiutujące na parkietach Ekstraligowych zawodniczki, a Natalia Malota zaliczyła swoje pierwsze trafienie w najwyższej klasie rozgrywkowej futsalu kobiet. Drugą bramkę zdobyła Ewelina Bolko po składnym rozegraniu piłki w przewadze.

AZS UJ Kraków : Aleksandra Kalita, Karolina Klabis - Klaudia Kubaszek, Magdalena Knysak, Natalia Malota, Justyna Maziarz, Ewelina Bolko, Karolina Dul, Kamila Ferfecka, Magdalena Gozdecka, Magdalena Konopka, Katarzyna Ładocha, Aleksandra Łagowska i Kinga Wilk.
 
Rolnik Głogówek: Religa, Rudner, Pawłowska, Sotor, Ejzel, Lipka, Kościelniak, Gogolin, Dec, Kasperska, Cyganiuk, Bąk, Dubiel, Duda.
 

Derby

 AZS UJ Kraków - Lex Kancelaria Słomniki 1:1 (1:0)

„Derby rządzą się swoimi prawami”, to powiedzenie, które idealnie oddaje sytuacje w meczach pomiędzy AZS UJ i Lex Kancelarią Słomniki. W pierwszym, meczu tych drużyn w Słomnikach, zdecydowanie bardziej utytułowany i doświadczony UJ doznał niespodziewanej porażki, pierwszej w tym sezonie zmagań ligowych. W rewanżu również nie brakowało emocji i choć krakowianki przez większą część meczu prowadziły i kontrolowały wydarzenia boiskowe, to korzystnego wyniku nie udało im się dowieźć do końca i drugi raz w tym sezonie rundy zasadniczej straciły punkty.

Obie drużyny rozpoczęły zmagania z dużym respektem wobec siebie, w pierwszych minutach nie działo się nic groźnego po obu stronach. Ten spokój zmąciła dopiero Maziarz, która wyprowadziła w swoim stylu szybką, indywidualną kontrę i po przebiegnięciu prawie połowy boiska, wyłożyła piłkę Knysak, która zakończyła akcję celnym strzałem. Jak się okazało, było to jednorazowe podniesienie tętna u licznie przybyłych na mecz kibiców. Kolejne 7 minut nie przyniosło emocji, a gra toczyła się głównie w środku pola. Rywalizujące ekipy walczyły twardo o każdy centymetr boiska, szczelnie zabezpieczając przy tym tyły. Sygnał ostrzegawczy dla gospodyń dała Sobolweska w 15 minucie, jednak jej kąśliwe uderzenie zdołała na róg sparować Klabis. Dwie minuty później bohaterka poprzedniej akcji tym razem popełniła błąd i sfaulowała w polu karnym Gruchacz. Do piłki ustawionej na linii rzutu karnego podeszła Basta, lecz Klabis świetnie zrehabilitowała się za wcześniejszy błąd pewnie broniąc jej strzał. Przy okazji po fantastycznej interwencji, Klabis uruchomiła szybką kontrę, której zwieńczeniem była sytuacja Zapały. Piłkarka UJ mając przed sobą tylko obrończynię na linii bramkowej, nie zdołała jednak umieścić piłki w siatce. W ostatniej akcji pierwszej części, obronę Lex Kancelarii udało się rozklepać Ładosze i Sitarz, jednak strzał tej pierwszej piękną paradą obroniła Król.

Druga część spotkania również przez długie minuty nie przynosiła okazji bramkowych i cechowała się głównie dużą ambicją i wolą walki obu zespołów. Niemoc sytuacji podbramkowych przełamała dopiero w 32 minucie Zapała, która głową zgrała piłkę do Dul, a ta tylko w sobie znany sposób spudłowała z metra… Niewykorzystana sytuacja w tym przypadku się zemściła, gdyż końcówka należała zdecydowanie do Lexiar. Najpierw w 36 minucie mocne uderzenie Karcz udało się sparować Klabis na róg, a po wycofaniu bramkarki przyjezdne nieprzerwalnie przez długi czas przebywały z piłką na połowie UJ. Bardzo aktywna była Dyba, która zastąpiła Król i grała w bramkarskim znaczniku. Jej pierwsza próba strzału została jeszcze obroniona przez bramkarkę UJ, która dobrze przypilnowała krótszego słupka, jednak drugi strzał był już poza zasięgiem Klabis i na minutę i 45 sekund przed końcem spotkania zespół ze Słomnik doprowadził do wyrównania. Strata bramki ożywiła UJ, jednak nie udało im się już wyszarpać zwycięstwa i to wyrównane spotkanie zakończyło się remisem. Remisem sprawiedliwym, przy okazji dającym Lexiarom awans do fazy play-off, a akademiczkom pierwsze miejsce w fazie grupowej.

Ekstraliga Futsalu kobiet, 28.01.2017 - Piaski Wielkie
AZS UJ Kraków - Lex Kancelaria Słomniki 1:1 (1:0)
Knysak 8 - Dyba 39

Sędziowali: Mariusz Krupa, Łukasz Chowaniec, Rafał Ziach
AZS UJ: Klabis - Bartosiewicz, Wilk, Sitarz, Ładocha - Kalita, Ferfecka, Knysak, Kubaszek, Gozdecka, Maziarz, Bryzek, Dul, Zapała.
Lex Kancelaria: Król - Sobolewska, Karcz, Matyja, Basta - Tatruch, Zak, Vypasniak, Darda, Wójcik, Gruchacz, Dyba.

Źródło: Jakub Pieprzyk (tekst, foto); Piotr Kwiecień (video)
Galeria zdjęć: zobacz.